Wydawał się lekko zdezorientowany.
-No..?
- Nie twoja sprawa- odparł szybko.
Przewróciłam oczami. Wszyscy mi to mówią.
- Bardzo śmieszne. Większość osób tak mówi.- założyłam ręce na piersi i spoważniałam- Poza tym jesteś na terenach, którymi władam ja. Więc, mówiąc krótko: mów albo spadaj.
<Doctor? Wiem że krótkie srry :(>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz